historia

Historia Strandgaarden Badehotel

Strandgaarden Badehotel na Læsø ma długą i ekscytującą historię. Tutaj postaramy się przybliżyć Wam najważniejsze wydarzenia na przestrzeni lat.
W książkach kościelnych dla kościoła Vesterø Søndre nazwa miejscowości Louskobach pojawia się regularnie już w XVII i XVIII wieku. Louskobach było „miejscem” lub farmą, która znajdowała się dokładnie tam, gdzie obecnie znajduje się hotel Strandgaarden, a miejsce to znajduje się na starych mapach Læsø. Louskobach oznacza przetłumaczone na Nudana Løvskovbakke, a można sobie wyobrazić, że na wzgórzu w hotelu-Strandgaarden był las liściasty. Rodziny, które mieszkały w tym miejscu, były przez pastora określane jako właściciele ziemscy i rybacy, co wydaje się prawdopodobne.

Nie wiemy, kto wzniósł Strandgaarden w 1727 r., Ale dzięki życzliwej pomocy Lokalnego Archiwum Historii Læsø uważamy, że pierwszym właścicielem był Niels Erlandsen, który musiał pozwolić farmie na przymusową aukcję w 1775 r. Farmę kupił za to Anders Melkorsen ogromna suma 68 bogatych dolarów i 4 marek!
W 1784 r. Ingeborg Andersdatter Bach otrzymał zastaw na nieruchomości (otrzymała ją od ojca, Andersa Melkorsena), aw 1798 r. Własność Ivara Nielsena, ale Ingeborg odzyskał farmę w 1800 r. W drodze aukcji aukcyjnej (prawdopodobnie była to aukcja przymusowa), tylko częściowo, kiedy Karen Estrup otrzymała „kurs 12 pięter” w tym samym roku. Poul Andersen nabył nieruchomość w 1816 roku, a Karen Johanne Thommesen „otrzymała czyn z góry” (niezależnie od roku), ale Poul Poulsen Winther dostał akt na farmie w 1820 roku. Ingeborg Andersdatter (prawdopodobnie taki sam jak powyżej) uzyskał dostęp do „Miejsce” (rok nieznany) po potwierdzeniu jej aktu małżeństwa przez Nielsa Chr. Møller, aw 1856 r. Ane Andersdatter Poulsdatter została zastrzelona na podwórku, a Jens Christian Olsen otrzymał zgodę rodzica na podstawie zaświadczenia księdza jako potwierdzenia jego małżeństwa z Ane.

W 1908 r. Postmaster Marinus Petersen nabył nieruchomość, ale sprzedał ją ponownie w 1917 r. Anthonowi Robertowi Wiisowi, który odsprzedał farmę Hermanowi Axelsenowi około 1920 r. Axelsen działał od około 1926 r. Lub nieco wcześniej jako pensjonat, aw pracy „Gdzie powinienem mieszkać? tego lata? ze skandynawskiego katalogu (wydawnictwo księgarni Otto Grøna) emerytura kąpielowa „Strandgaarden” jest wspomniana dość krótko i sprytnie:
”Strandgaarden, Vesterø Harbour, Læsø pr. Frederikshavn. Herm. Axelsen. Statstelf. 35-ci
„Pokoje z pensjonatem od 5 kr. za. Dziennie. Ładne pokoje. Dobra mocna dieta ”.
Nie jest do końca jasne, kiedy Axelsen przestał prowadzić pensjonat, ale Strandgaarden została przynajmniej zakupiona w 1947 roku przez Odę Mortensen i jej męża, który był inżynierem mechanikiem na promie w Læsø. Początkowo Oda utrzymywała swój pierwotny zawód tkacza i dostarczała meble i tkaniny zasłonowe dla Illum, Magasin i innych dużych sklepów. Oda zdecydowała, że ​​pod żadnym pozorem nie wznowi działalności Strandgaarden jako letniej emerytury. Zamiast tego przypadkowo wpadła na pomysł, aby rozpocząć produkcję indyka na strychu Strandgarden i ostatecznie we wszystkich małych pokojach! Niestety okazało się, że produkcja indyka była katastrofalnie nieopłacalna, pokoje zostały teraz naprawione, a do 1962 roku Oda straciła męża - swojego pierwszego męża, który straciła 25 lat wcześniej. Pensjonat zaczął działać po zamknięciu tkalni: najpierw trzyosobowa rodzina nalegała na pozostanie tam, następnym razem przyjechało 3, a potem wydarzenia się rozpoczęły! Zimą, kiedy pensjonat był zamknięty, trzeba było zarobić pieniądze w inny sposób, a zrobiono to, ustawiając małe pranie z kilkoma pralkami i bułką.

Ponieważ Oda ostatecznie poprowadziła zarówno letnie wyżywienie, jak i całoroczne pranie, po kilku latach pranie zostało porzucone, a Oda zamiast tego podjęła zimową pracę jako stewardessa na jednej z dużych łodzi EAC, w tym na dalekim dystansie na Karaiby. Zamieniło się w 6-7 podróży, a Oda skoncentrowała się teraz na prowadzeniu pensjonatu na Strandgaarden. Miała dobrego i rzetelnego lokalnego personelu i sama była magiem w kuchni. Oda nie stawiał sobie wielkich wymagań; przynajmniej w sezonie letnim mieszkała w małym homarcu na poddaszu nad obecnym skrzydłem ze starymi salonami. Tylko „drabina z kurczaka”. który istnieje dzisiaj, prowadził tam, a „drzwi” są tak niskie. że większość ludzi musi czołgać się na czworakach, aby wejść!
Z biegiem lat Oda i jej letni pokład stały się legendą, ale poświęciła również niesamowitą energię na dobre samopoczucie gości. Goście, którzy mieszkali lub jedli w Strandgaarden w czasach Ody, wciąż pamiętają to z przyjemnością. Oda prowadził Strandgaarden do swojej śmierci w 1993 roku, mając ponad 80 lat!
Era się skończyła, ale dwóch synów, z których jeden jest dzisiaj głównym inżynierem promu w Læsø, próbował prowadzić firmę przez kilka lat, ale porzucił ją i sprzedał firmę i Strandgaarden około 1995-96. Ta przygoda trwała jednak tylko ok. Trzy lata, po których Strandgaarden został wystawiony na sprzedaż w 3 r. W lekko nieszczęśliwej konstytucji.
Ole Lind i Karin Østrup, którzy zakochali się w Læsø z pewnym wyprzedzeniem i mieli dom wakacyjny w Vesterø, usłyszeli o wystawionej na sprzedaż Strandgaarden i chociaż było jasne, że trzeba zainwestować zarówno energię, jak i kapitał w miejscu, w którym przyjeżdżali goście, pozbyliśmy się naszych dobrze płatnych miejsc pracy, odpowiednio jako konsultant ds. sprzedaży w PBS i ubezpieczyciel w Danice i zaczęliśmy wynajmować Strandgaarden na dwa lata.
Poszło tak dobrze, że postanowili kupić Strandgaarden. W ten sposób rozpoczęli oni dzierżawę w 2000 r., A zostali właścicielami w 2002 r. Czas do 2007 r. Charakteryzował się ciągłym postępem, aw tym okresie hotel został powiększony do obecnej wielkości. W 2008 roku para rozwiodła się, a Ole Lind nawiązał współpracę z Allanem Poulsenem, szefem kuchni w Danii w tym czasie, a także jego partnerem Casperem Gustafsenem. Rok 2008 był rokiem z pięciogwiazdkowymi recenzjami żywności we wszystkich głównych duńskich mediach, ale niestety także z dużym deficytem finansowym. Firma zbankrutowała w 5 roku.
Zimą 2009 roku Ole Lind udało się założyć nową firmę na nogi i móc jak zwykle otworzyć Strandgaarden. Rok 2009 poszedł dobrze, pomimo kryzysu finansowego, a rok 2010 został przyprawiony rekordowym zwycięstwem menedżera kuchni Strandgarden, Rasmusa Klitgaarda na festiwalu Virgin Hummer.
Od samego początku miałem świadomość, że nie powinniśmy naśladować stylu Ody - prowadzimy naszą własną koncepcję, która jednak przypomina Odę, że jesteśmy dumni z tego, że osobiście dbamy o naszych gości i dbamy o ich dobre samopoczucie. , nie tylko pod względem podniebienia podniebienia i gardła. Czujemy, że Oda uśmiecha się do nas z nieba, choć z pewnością wiele rzeczy zrobiłaby inaczej!